Serwis znalezionych fraz
aaaashineeaaaa

Temat: W ktorym kierunku bedzie rozrastal sie Szczecin ?
Tom <nic@vp.pl> napisał(a):
[color=blue][color=green][color=darkred]
> >> ... Jak myslicie gdzie za 5-10 lat zrobi sie takie kolejne zaglebie
> >> domkow jak dzis Mierzyn, Warszewo czy Wolczkowo?
> >> Gdzie warto dzis szukac ziemii zeby za 5-10 mozna sie bylo wybudowac i
> >> mieszkac wsrod ludzi a nie na pustyni? ...
> >>[/color]
> > A co do pytania, obecnie Dobra Szczecińska.
> >[/color]
> Szczecin wyczerpuje swoje możliwości bo większość działek budowlanych w
> naszej gminie jest już w rękach prywatnych.
> Pozostają gminy ościenne i to też coraz dalej od Szczecina.
> Kołbaskowo, gm. Goleniów kierunek Lubczyna - to tereny rozwojowe.
>
> Tom[/color]


A co sadzicie o miejscowosci Stobno? To kilka kilometrow za Gumiencami -
przedluzenie ul. Okulickiego. Do Bramy Portowej 15 minut. Dzialke mozna
kupic za mniej niz 100 zl za metr. Fakt, ze poki co rolnicza i nieuzbrojona
ale patrzac perspektywicznie...

Rafal i Malgosia


--


Źródło: wirtualna.warszawa.pl/forum/showthread.php?t=54088



Temat: cena działki
Niestety, sprzedający działki nie zawsze uczciwie informują o sytuacji. :(

My kupowalismy działkę nieuzbrojoną. Wraz z sąsiadami ponieśliśmy koszt pociągnięcia ponad pół km wodociągu. Ten odcinek jest prywatną własnością. W tej chwili gdy ktoś kupi działkę obok (właściciel ma jeszcze kilka), żeby dostać wodę będzie musiał nam zapłacić za zgodę na podłączenia. A co mówi właściciel, gdy zdarzają się potencjalni kupcy? Że woda jest! I o dodatkowych kosztach ani słóweczka!

Dalej: jesienią ma być budowany gazociąg. Został zaprojektowany dla określonej ilości odbiorców, nie ma możliwości podpiąć więcej osób ze względów technicznych.
Podobna sprawa jest z kanalizacją: budujemy kolektor wraz z sąsiadami na własny koszt, ale tu też lista podłączanych działek jest już zamknięta, bo inaczej trzeba by dodatkowo budować przepompownię ścieków.
I znowu, co mówi właściciel zainteresowanym kupnem działeczek? Że gaz i kanalizacja już się robią!

Tu dodam, że mimo naszych wielokrotnych zapytań odmówił partycypowania w kosztach pociągnięcia choćby jednego z mediów. Ale ceny działek za to podniósł, bo przecież teraz sprzedaje "uzbrojone"!
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=23008


Temat: Grupa zaczynających w 2007 i 2008 :) Szczecin i okolice
Witam wszystkich :)

Ja bardzo chcialabym sie budowac w rejonie Dobra-Dołuje-Wołczkowo.
Czy sie uda, czas pokaze.
Moge tylko napisac, ze jeden pan w Dolujach zwariowal ze szczetem i chce za m2 dzialki (pelne uzbrojenie, fakt) 300zl. Drozej jak na Bezrzeczu...

Ja znalazlam dzialke nieco dalej i zakochana jestem w niej bez pamieci, ale:
A - jest to dzialka rolna-siedliskowa, podzielona geodezyjnie i wpisana do Księgi Wieczystej w Wydziale Ksiąg Wieczystych (wiec hipoteke chiba ma)
Teren ten w Studium Planu Przestrzennego Zagospodarowania Gminy Dobra Szczecińska jest ujęty jako przeznaczony pod budownictwo jednorodzinne.
Niestety, nie ma Warunkow zabudowy - musialabym dopiero o nie wystapic.
Czy bank na taka dzialke udzieli mi kredytu? Planuje rozpoczac kredytem, a skonczyc budowe po sprzedazy mieszkania.

B. Dzialka jest nieuzbrojona, media znajduja sie jakies 150m od niej. Czy ktos sie orientuje, jaki bylby koszt pociągnięcia przyłączy wszelakich (gaz, woda, kanaliza, prąd) na takim odcinku?

A jaki jest koszt budowy szamba i czy warto, czy tez lepiej potuptac do Agrowestu i kupic za 150-170 zl zbrojna na full?

Jutro Was pomecze w sprawie budowania przez dewelopera a metoda gospodarcza. :)
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=74910


Temat: GRUPA LUBUSKA

Tak z ciekawości ile kosztują działki w Kisielinie? Bo Droszków to około 30zł/m2 się kręci.

Mam poza tym inne pytanie na które nie znam odpowiedzi: czy Droszków ma już gaz? bo Zabór jakiś czas temu miał a nie wiem gdzie nitke położyli dalej.
Ceny w Kisielinie są bardzo różne z tego co słyszałam, my kupiliśmy działkę rolną nieuzbrojoną (11ar) za 25tys.(nasz kolega chce sprzedać podobno ogród i kiedys cos wspominał o sumie 30 tys.)

Droszków co prawda jest dalej od miasta , ale jesli rzeczywiście masz okazje kupić działke uzbrojoną za 30zł to się nie zastanawiaj :wink: .
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=17938


Temat: Uwaga!!!Wszyscy,którzy chcecie kupić działki w ok.Wrocławia
TE DZIALKI NIE NADAJĄ SIĘ NA SZYBKIE BUDOWANIE

Z tego co zrozumiałem, to za 15zł/m2 mam działkę w szczerym polu a za dodatkowe 15zł/m2 możemy podpisać druga umowę, gdzie mają zostać wykonane: urbanizacja, media, itd... Zakładam, że sprawa kończy się na pierwszych 15zł/m2 i dalej się bujaj. Natomiast ktoś kto zapłaci te drugie 15złm2 to może czekać w niekończoność aż mu sama się działka zurbanizuje, a umowa pewnie jest tak zformuowana, jest mnóstwo warunków, że biorą kasę za wszystko z czasem likwidują firme, przenosza się dalej, nowa firma, a Ty się człowieku bujaj w szczerym polu


1) działki z reguły są w szczerym polu lub w środku lasu ( z daleka od głównej drogi, gdzie diabeł mówi dobranoc )
2) do działek nie ma do porządnego dojazdu
3) są to działki zaniedbane i co najważniejsze NIEUZBROJONE. I tu tkwi diabeł...
1) to jak Ty chcesz działke kupić: "on line". Jedziesz oglądasz i jak Ci pasuje to kupujesz.
2) to już wada, niby jest gdzieś na mapie droga, ale tak naprawde to jedne wielkie pole. Ja zrezygnowałem z zakupu takowej, bo na prąd można czekać latami a jak chcesz szybko to koszty są olbrzymie, a po tych psełdo drogach tylko Jeep może jeździć
3) nieuzbrojona -fakt to problem, ale widzisz co kupujesz i za ile kupujesz. Zaniedbane, to pojecie względne, zielsko ? - moim zdaniem to żaden problem
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=19443


Temat: I co dalej? (nieco dlugie)
W duzym skrocie to wyglada nastepujaco: kupilem dzialeczke od gminy (nieuzbrojona). Przylacze wodne juz zrobilem, kanalizacja powstanie w przyszlym roku jak wynika z planow w gminie. Gmina posiada plan zagospodarowania i uzgodnienia z ZE tej czesci terenu pod male osiedle mieszkaniowe. Nie bylo wiekszych problemow papierowych do chwili otrzymania warunkow podlaczenIa z ZE :o . Pomimo, ze na dzialce obok znajduje sie slup sredniego napiecia, panowie z ZE uwarunkowali podlaczenie mojego planowanego budynku od wybudowania 50% budynkow na osiedlu. Spelnienie tego malo logicznego warunku w tej chwili jest niemozliwe jako ze jestem pierwszym zainteresowanym budowa w tym terenie i inne dzialki jak dotad leza ugorem. Wystapilem wiec do URE proszac o interpretacje tego warunku,
a w miedzyczasie otrzymalem juz zezwolenie na budowe tyle, ze problem z pradem wciaz pozostaje aktualny, poniewaz z tego co nadeslal ZE i gmina do URE w ramach wyjasnien, wynika, ze nie chca mnie podlaczyc ze wzgledow ekonomicznych (nie oplaca sie im (ZE) budowa transformatora na slupie i podlaczenie mnie oraz utrzymywanie urzadzenia). Pogodzilem sie z tym ze na czas budowy kupie sobie generator i z latwoscia dam sobie rade jako ze technologicznie do budowy mojejego domu nie potrzebuje jakis strasznych ilosci pradu, ale nie chcialbym zostac z reka w nocniku juz po postawieniu budynku....
Czy potrzebuje przeprosic sie z ZE :( i partycypowac w kosztach przylacza (transfomatora??? skoro mi zalezy), bo na gmine to raczej liczyc nie moge, czy tez jest jakies inne wyjscie z tego?
Czy ktos z szanownych forumowiczow byl / jest w podobnej sytuacji i za ewentualne rozsadne rady bede wdzieczny.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=20390


Temat: Grupa krakowska
My dwa lata temu kupiliśmy 10 a po 5 tys za ar. Była to wtedy działka rolna, ale w terenie przewidzianym w "planowanym planie" zagospodarowania pod zabudowę jednorodzinną. I tak się stało - my nie musieliśmy odrolniac działki. Faktem jest, że na ten plan poczekaliśmy dłuuuugo :evil: . Najważniejsze, że już jest. Wtedy była to działka nieuzbrojona i bez drogi dojazdowej, chociaż teren pod drogę już był wydzielony i należał do gminy.
Podejrzewam, że teraz już ceny działek w tym rejonie są wyższe, bo i droga jest i woda dociągnięta, prąd ma być w tym roku. Przy naszej uliczce były jeszcze trzy niesprzedane działki, ale dwie niedawno oglądali potencjalni nabywcy. Nie wiem, czy nabyli.
Dwa lata temu, nieco dalej, ale jeszcze nie za daleko na dojście z rynku na piechotę, mogliśmy kupić działkę po 4,5 tysiąca za ar. Chyba jeszcze ta pani ma jakieś działki do sprzedania, bo miała dużo ziemi do podzielenia.
Mają powstawać nowe osiedla w okolicach strzelnicy, ale to już trochę dalej. Za to blisko puszczy.
Dużo buduje się też po drugiej stronie obwodnicy, w okolicach ulicy Ples. Nie mam pojęcia, po ile tam są działki. Może zapytaj SYLWKI, ona ma się tam budować.
W bardziej "prestiżowych" lokalizacjach (tzn. tam, gdzie powstają szeregówki) ceny dochodzą do 12 tys za ar. Niby bliżej, ale działki siłą rzeczy mniejsze. Zresztą my mamy jakieś 700 metrów do rynku, więc moim zdaniem daleko to nie jest.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=498


Temat: Grupa otwocka
Powiem szczerze tak nie chcemy wydać na działkę więcej niż 140 tyś zł mój mąż upiera się przy nawet mniejszej kwocie ale ja mu tłumaczę, że wówczas możemy kupić działkę nieuzbrojoną. Ta działka w Wiązownej jest bliżej Józefowa - dalej od trasy lubelskiej generalnie dojazdy do Warszawy nie są problemem gdyż w tym celu zmieniliśmy samochód z benzyny na ropę . Trudno.... taki koszt trzeba ponieść aby mieć własny domek w rozsądnej cenie. Generalnie nasze obecne miesięczne opłaty zwiazane z mieszkaniem 50 m2 w bloku wynoszą 600 zł ( tylko czynsz ) dlatego mam nadzieje, że zwiększenie kosztów na dojazd i utrzymanie domu również bedzie oscylowało w tej kwocie. Jeśli nie znajdziemy nic ładnego w tej cenie w okolicy Józefowa, Wiązownej to będziemy się oddalać od Warszawy w stronę Otwocka :D - generalnie wchodzi w gre TYLKO odcinek Warszawa - Otwock , chociaz mój mąż jeszcze coś o Radzyminie wspomina - ale ja wolę kierunek w strone Otwocka :evil:

Pozdrawiam i dzięki za informacje
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=6550


Temat: Grupa Szczecińska

Dziewczyny z Koscina/Doloujow (chlopaki moga byc tez) czy moglybyscie zrobic mi wielka uprzejmosc i w trakcie spacerku z pieskiem (abo bez) albo jadac rankiem do roboty spisac nr telefonu ktory jest na takiej zoltej tablicy na ul bodaj Kolibra - teren nieuzbrojony, i cos tam dalej a propos komitetu uzbrajania?
Malpa maz nie chce ze mna jechac!!! Fakt ze juz dzis w Dolujach byl ;)
azalka...

dziwnie sie ten twoj chłopina :lol: zachowuje....czy on chce dzialke kupic??? czy to ty go naciskasz??? :D :D
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=2555


Temat: Kupno nieuzbrojonej działki - problemy i koszty.
Witajcie.

Otrzymałem ofertę kupna nieuzbrojonej działki. Działka znajduje się ok. 700 metrów od drogi głównej, przy której są wszystkie media (prąd, kanalizacja etc.). Planowana jest także droga od działki do drogi głównej, o szerokości 8 metrów. Po obu stronach są wykupione inne działki. Oto rysunek techniczny: :)

|
| <-wydzielona droga
[]|X <- oferowana działka
[]|[] <- inne działki
[]|[]
[]|[]
[]|[]
[]|[]
[]|[]
[]|[]
==== - droga główna

Na pozostałych działkach nic się nie dzieje. Nie są nawet ogrodzone. Należą one do kilku właścicieli, niektórzy planują budowy w przyszłym roku, niektórzy później.

Pytania:

1. Każdy z właścicieli dysponuje także kawałkiem wydzielonej drogi. Jakie są zalety i wady takiego rozwiązania?. Z tego co wyczytałem, jeżeli droga należy do gminy, to do jej obowiązków należeć będzie wybudowanie drogi i dbanie o nią.
2. Jakie mogą być orientacyjne koszty doprowadzenia mediów (prąd, kanalizacja, woda) do działki oddalonej 700 metrów? 100000 zł? 200000 zł?
3. W związku z tym, że wszyscy właściciele działek zamierzają się budować, wyrazili chęć na uzbrojenie działek. Macie jakieś doświadczenia z tym związane?

Trochę obawiam się kupna nieuzbrojonej działki. Jeżeli okaże się, że któryś z właścicieli jednak nie złoży się na uzbrajanie to... hm, no właśnie co? Czy w związku z tym, że posiada prawa do przynależącej drogi, może zablokować doprowadzanie mediów? I co z osobami, którzy kupią działki po nas, np. za 2 lata? (tereny za moją działką są do kupienia). Budowę planuję na wiosnę przyszłego roku.

Wiem, że to dużo pytań - niestety przewertowałem całe forum pod kątem mojego problemu i znalazłem tylko szczątkowe informacje, dalej nie wiem co jest potrzebne i czego muszę dopilnować w tej sytuacji?

Pozdrawiam
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=148430


Temat: PRZYŁACZA GAZ + WODA - czy te ceny są normalne ? - PILNE !!!
Nie wiem jak to jest w Warszawie. Słyszałem , że tam mafia i złe polityki na Wiejskiej siedzą. A całym tym kremem rządzi gość o pseudonimie Kaczor.

Przyłącze gazowe było najprzyjemniejszym przyłączem jakie miałem przyjemność załatwiać ( najgorsza jest energetyka - Enea - horror)
W moim mieście są dwie firmy rozprowadzające gaz: ZG-Szczecin i MOW. Ale nie ma tak kolorowo. Nie ma wyboru. To gmina decyduje która sieć będzie na danym terenie. Na szczęście gminy wybierają lepszą firmę ( czyli MOW ). ZG-Szczecin króluje na starych osiedlach , gdzie był od wieków.
W Gorzowie Wlkp są takie stawki:
- projekt instalacji gazowej wewnętrznej zawarty miałem w projekcie domu.
- projekt instalacji gazowej zewnętrznej wykonał MOW - free
- mapki i projekt przyłącza wykonał MOW - free
- wszelkie pozwolenia na budowę przyłącza załatwił MOW -free
- geodeta - załatwił MOW -free
- budowa przyłącza ok 1600zł za ileś tam metrów + 60zł za metr nadlimitowy ( u mnie te ileś metrów wystarczyło ). W cenie szafka, licznik i takie tam drobiazgi )
- instalacja gazowa wewnątrz domu ( inna firma ) 300zł robocizna plus materiały plus formalności z odbiorem firma załatwia z MOWem sama. Ta firma zakłada mi piec Viessmanna i instalacja gazowa jest jednym z elementów kosztorysu. Instalacja gazowa jest prosta. Jedynie ok. 15 metrów rury, dwa załamania i dwa przejścia przez ściany. Szef firmy twierdzi , że to banał nie instalacja.
- to wszystkie koszty przyłącza gazowego. Odbiór techniczny jest free.

Najlepsze jest podejście w MOWie do klienta. Piszę to ponieważ byłem totalnie zaskoczony, po przejściach w Enei ( prąd ) i w wodociągach.
Gdy składałem podanie o warunki ( do pozwolenia na budowę) pan z gazowni zapytał mnie ile jest domów na mojej ulicy. Odpowiedziałem , że jeden prawie zakończony, jeden w budowie, no i mój planowany. Na to usłyszałem odpowiedź, że jeżeli tak to za 3 tygodnie startują z gazyfikacją ulicy. Za 1,5 miesiąca na ulicy pojawiły się żółte tabliczki znamionowe, że w ziemi jest rura gazowa. Kilka dni później zadzwonił pan z gazowni, że gaz jest już w ulicy i żebym na 3 miesiące przed oddaniem domu, skontaktował się z gazownią, bo tyle im potrzeba na wykonanie projektu przyłącza. Na trzy miesiące przed zakończoną budową zadzwoniłem do MOWu. Pan z gazowni osobiście przyjechał do mnie do domu. Wypełniłem wszystkie papiery. Ponieważ podpisy muszą złożyć wszyscy inwestorzy, a żony nie było w domu. Pan z gazowni pojechał do mojej żony ( która była w pracy). SZOK ! Za tydzień przyszła podpisana umowa z kopertą zwrotną i prośbą o odesłanie podpisanego egzemplarza oraz o wpatę zaliczki za przyłącze. Po tygodniu zadzwonił podwykonawca pracujący dla MOWu i zapytał kiedy może wejść z pracami. Wszedł na drugi dzień. SZOK !
Facet u którego kupowałem piecyk i który wykonuje mi sieć gazową w domu, zapytał krótko: kto dostarcza mi gaz MOW czy ZG-Szczecin. Jeżeli MOW to OK. Kilkanaście ulic dalej ( w starej części gminy ) sieć gazową kładzie Zg-Szczecin. Mój kolega tam się buduje. Nie ma wesołego życia :)))

Opisałem ten przykład dobrego podejścia do klienta, ponieważ każdy kto kupił działkę nieuzbrojoną, wie, jakim horrorem są przyłącza. Moje przygody z energetyką są diametralnie odmienne. Od razu widać , że tam gdzie nie ma konkurencji jest straszny syf. Gazownia czuje na karku podmuch konkurencji. Jest MOW i Zg-Szczecin z gazem ziemnym. Są dostawcy LPG. Inwestor może wybrać ogrzewanie olejowe lub na paliwo stałe. Jeżeli gazownia się spóźni z przyłączem gazowym i inwestor wybierze alternatywne źródło energii, mało prawdopodobne , że w przyszłości przyłączy się do sieci gazowej.
Elektrownia jest monopolistą i jej postępowanie z inwestorem nie jest już tak różowe.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=46049


Temat: ZIELONO MI... czyli dziennik Zielonookiej ;)
I oczywiście tak jak myślałam … drogo…
No tak, wiedziałam ze drogo będzie, no ale za aż tak :-? Ehhh jak działeczka niedaleko miasta to masakra… jak 50 km to jeszcze ujdzie ale z trudem…., jak niedaleko cywilizacji i media są to znów liczę z przerażeniem zera mając idiotyczna nadzieje, ze ktoś się rąbnął i za dużo ich wypisał. :-? :(

Boże, nie mogę dojeżdzać 2 godzin do pracy….. Z drugiej strony nie wezmę nieuzbrojonej działki z 10 właścicielami, których polowa nie żyje i postępowanie spadkowe trwa. :o A na inna tak mnie średnio stać… :(

Zwątpiłam w momencie gdy trafiłam na świetna okazje dzięki firmie w której ponownie zaczęłam pracować – babeczka kupiła kawał ziemi po śmiesznej cenie rozparcelowała i zaczęła sprzedawać całkiem sympatycznie cenowo, gmina o zacięciu ekologicznym , trochę daleko od miasta no ale cos za cos, w dodatku 2 kumpli z pracy udało mi się zarazić moim szałem na temat budowania domu i tez postanowili kupić w tym miejscu , wiec już mam sąsiedztwo!!! :D :P :D
Cieszę się jak głupia tym bardziej ze jeden z kumpli chce działkę ciut większa niż wytyczone a ja z kolei ciut mniejsza ( no cóż: „money money moneyyy”) i już wiemy, co kto komu odda.
No i co?
No i…. :evil: i tu zamilknę bo brzydki wyraz się ciśnie na usta. :evil: (ale podpowiem że się rymuje ze słowem „co” :wink: )
Wiecie co będzie obok naszych działek w gminie która chlubi się tym ze postawiła na ekologie?
Nie zgadniecie …. PRYWATNE LOTNISKO :o :o :o
Takie ponoć calkem spore, przemilczmy litościwie kto, co, komu i ile… :-?

Ponieważ opatrzność nad wariatami czuwa dowiedziałam się o tym przed wpłata zaliczki, ale najgorszemu wrogowi nie życzę tego uczucia, jakie się ma, że cos już jest na wyciągniecie ręki i umyka….żal straszny, zniechęcenie i gorzki smak w ustach…przypominający jakieś niedobre lekarstwo aplikowane w czasach beztroskiego dzieciństwa przez rodziców… Jednym słowem trzeba szukać dalej… ale późny styczniowy wieczór spędzany samotnie jest świetną okazja żeby rozryczeć się w poduszkę… :-?

A wierzycie w szczęśliwe zakończenia? :wink: I w telefony jak z romantyczngo filmu? :wink:
Nie? To się nie zdarza? :D
Ehhhh cynicy niepoprawni…nie macie racji….Bo telefon zadzwonił… a najpieknieszy męski ciepły glos pana Y zaproponował swoje ramie żeby się wypłakać….
No a potem żyli długo i szczesliwe… eeee, nie, nie tak… banalne to, to raz, a dwa wcale to nie jest koniec. :P
Po pewnych burzliwych wyjaśnieniach zmieniło się jedno – szukamy działki dla NAS.
I dziwne uczucie… nie martwic się tak bardzo cena. Ustaliliśmy tak, ze na razie szukamy razem, jak się okaże ze nie możemy w swoim towarzystwie przebywać, bo się zabijemy to trudno działka będzie Y i dom tez, jeśli to jednak grom z jasnego nieba to dom wspólny.

Pod koniec paskudnie mroźnego stycznia ludzie się na mnie dziwnie patrzą…. Nie mogę się powstrzymać żeby się nie uśmiechać do każdego, kogo mijam na ulicy :)

cdn...
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=54883



shinee